Centrum Nowej Ewangelizacji pod Szczecinem - Witkowo Drugie


Strona ewangelizacyjna

Naszą witrynę przegląda teraz 21 gości 
Strona główna Rozważania biblijne Dekalog, droga do zwycięstwa Dekalog, droga do zwycięstwa - Dziewiąte przykazanie
Dekalog, droga do zwycięstwa - Dziewiąte przykazanie PDF Drukuj Email

Dziewiąte przykazanie "Nie pożądaj żony bliźniego swgoe". ks. Piotr Gałas

Wierzę, że dzisiaj słuchając kazania na temat dziewiątego przykazania otrzymujemy Ducha Świętego, aby to słowo wypełnić. Jest niemożliwe inaczej wypełnić Boże przykazania, gdyż bez pomocy Ducha Świętego jesteśmy biedni i przykazania wydają się niebotyczną górą nie do zdobycia, bo po ludzku przekraczają nasze możliwości. Rozpoczynamy nasze spotkanie od Księgi Powtórzonego Prawa, 5 rozdział werset 21: „Nie będziesz pożądał żony swojego bliźniego”. Pierwszy odbiór tego przykazania może wskazywać, że kobiety mogą być z niego zwolnione, że dotyczy ono tylko mężczyzn. W pewnym sensie tak, ale bądźcie uważne, bo również do was ze słowem przyjdzie dzisiaj Bóg. Najpierw przypatrzmy się mężczyźnie. Sięgnijmy, zatem do Księgi Rodzaju 2 rozdziału wersetów 18-20: „Potem Pan Bóg rzekł: Nie jest dobrze, żeby mężczyzna był sam; uczynię mu zatem odpowiednią dla niego pomoc. Ulepiwszy z gleby wszelkie zwierzęta lądowe i wszelkie ptaki powietrzne, Pan Bóg przyprowadził je do mężczyzny, aby przekonać się, jaką on da im nazwę. Każde jednak zwierzę, które określił mężczyzna, otrzymało nazwę istota żywa. I tak mężczyzna dał nazwy wszelkiemu bydłu, ptakom powietrznym i wszelkiemu zwierzęciu polnemu, ale nie znalazła się pomoc odpowiednia dla mężczyzny”. Bóg wiedział, że Adam pozostając sam nie będzie czuł się zrealizowany, spełniony, dlatego zaczął w nim powoli budzić pragnienie drugiej osoby. Jak to Bóg robił? Otóż Bóg przyprowadzał do Adama różne stworzenia i zaprosił Adama do współpracy, aby nadawał imiona stworzeniom. I tak się stało, Adam nadawał imiona różnym zwierzętom, ale zauważył, że ta rola, którą dał mu Bóg nie czyni go szczęśliwym w pełni. Zaczął pragnąć kogoś, kto będzie do niego podobny. Adam odkrywa w swoim sercu pustkę i samotność, której nic nie było w stanie zaspokoić z tych stworzeń, które Pan Bóg postawił na tym świecie. „Wtedy to Pan sprawił, że mężczyzna pogrążył się w głębokim śnie, i gdy spał, wyjął jedno z jego żeber, a miejsce to zapełnił ciałem. Po czym Pan Bóg z żebra, które wyjął z mężczyzny, zbudował niewiastę. A gdy ją przyprowadził do mężczyzny, mężczyzna powiedział: Ta dopiero jest kością z moich kości i ciałem z mego ciała! Ta będzie się zwała niewiastą, bo ta z mężczyzny została wzięta. Dlatego to mężczyzna opuszcza ojca swego i matkę swoją i łączy się ze swą żoną tak ściśle, że stają się jednym ciałem. Chociaż mężczyzna i jego żona byli nadzy, nie odczuwali wobec siebie wstydu”. Niezwykłe jest to słowo z Księgi Rodzaju, które pokazuje Adama przebudzonego po niezwykłym śnie, podczas, którego Bóg stwarza kobietę, i kiedy Adam się budzi poznaje kobitę, którą Bóg postawił obok niego, wykrzykuje z radością - To jest ta, to ona jest tą, której mi brakowała! To ona jest odpowiedzią miłości Boga na moją samotność. Jest to niezwykłe, że Bóg w ten sposób objawia swoją miłość do mężczyzny, że stawia obok niego kobietę, żeby ona wypełniła pustkę jego serca, potrzebę bliskości, czułości, bycia kochanym. Adam jest szczęśliwy, tańczy i śpiewa. Kobieta to najpiękniejsze dzieło, jakie wyszło z rąk Boga. Zauważmy, że do tej pory jak czytamy fragmenty z Księgi Rodzaju to mężczyzna i kobieta są nadzy, są tak jak Pan Bóg ich stworzył i to im nie przeszkadza, to nie jest dla nich jakimś zagrożeniem. Ta nagość  jest pełna pokoju, pełna Bożej obecności, jest dobra, tak jak wszystko, co uczynił Bóg. To też dla nas jest ważne słowo, abyśmy wiedzieli, że nasze ciała są dobre, są piękne, że nasza nagość nie ma w sobie nic złego, jest piękna, bo Bóg nas tak stworzył. Niezwykłe jest to, że Adam zachwycił się kobietą taką właśnie nieprzykrytą, nagą i to do dzisiaj trwa w mężczyźnie, mężczyzna chce widzieć taką niewiastę, jaką Bóg ją stworzył. Jak sami wiecie przez grzech pierworodny wszystko się komplikuje na świecie. Zostaje zraniona i zaburzona ta sfera życia człowieka, to, co do tej pory było takie proste, takie zwyczajne, czyste, pełne pokoju, od momentu pierwszego nieposłuszeństwa Bogu zostaje zranione pożądaniem, żądzą, namiętnością. Św. Jan w swoim I Liście w 2 rozdziale wspomina o 3 pożądliwościach, na których skupia się całe zło zranionego grzechem świata, „Wszystko bowiem, co jest na świecie, a więc: pożądliwość ciała, pożądliwość oczu i pycha tego życia nie pochodzi od Ojca, lecz od świata”. Grzeszna natura mężczyzny powoduje, że jeśli mężczyzna ma najpiękniejszą żonę, to kieruje swoje oczy i swoje spojrzenia na inne kobiety. Psychologia potwierdza, że zmysł wzroku u mężczyzny jest bardziej wrażliwy niż inne zmysły, tak jak u kobity zmysł dotyku. Dlatego szczególnie Bóg kieruje przykazanie 9 do mężczyzn. Mężczyźni miejmy tę świadomość, że nasze oczy ciągle szukają, że nasze oczy pożądają, poszukują. Pierwotne niewinne spojrzenie może spowodować, że zrodzi się w nas namiętność, zaczniemy fantazjować w umyśle, że to wszystko zacznie nabierać na sile i zacznie nas pociągać do grzechu. O tym mówi św. Jakub w swoim Liście w 1 rozdziale „To własna pożądliwość wystawia każdego na pokusę i nęci.. Następnie pożądliwość, gdy pocznie, rodzi grzech, a skoro grzech dojrzeje, przynosi śmierć. Nie dajcie się zwodzić, bracia moi umiłowani!” Musimy dopowiedzieć, jedną ważną rzecz z fragmentu Listu Jakuba, żebyśmy też nie popadli w skrajność skrupułów. Prawda jest taka, że ponieważ jesteśmy zranieni , jesteśmy narażeni, że nasze oczy „biegają” i kiedy widzisz, że twoje oczy biegną za piękną kobietą to jeszcze nie jest grzech. Grzechem też nie jest jakaś sytuacja np., kiedy czujesz się podniecony, ponieważ to się samo dzieje w tobie, ty nie masz nad tym władzy twojej woli, natomiast sytuacja, w której ty już się decydujesz, widzisz, że już gdzieś biegną twoje oczy, ale podejmujesz też decyzję woli i serca i że ty będziesz biegł dalej wzrokiem za tą piękną kobietą, jeśli będziesz podniecał w sobie swoje podniecenie jesteś już w grzechu. Pożądliwość, gdy pocznie rodzi grzech, a skoro grzech dojrzeje przynosi śmierć. Pożądliwość oczu to nie tylko spojrzenie, ale spojrzenie, które czegoś chce. To przed takim spojrzeniem pożądliwym chce nas uchronić dziewiąte przykazanie. Nie przekraczamy dziewiątego przykazania, gdy patrzymy, bo gdyby tak miało być, to żeby zachować dziewiąte przykazanie wszyscy musieliby patrzeć w ziemię i nie patrzeć na siebie nawzajem. To przykazanie chce przestrzec nas przed tym, żebyśmy patrząc na siebie nawzajem nie rozbierali siebie, żebyśmy w tym spojrzeniu zachowali szacunek, prostotę spotkania, taką zwyczajność. To wcale nie jest proste w dzisiejszym świecie, wiemy, że żyjemy w świecie zerotyzowanym, erotyka wkrada się w różne miejsca na bilbordy, wkrada się do gazet, wkrada się do mediów, do telewizji, do reklam do filmów, wkrada się na Internet. To jest bardzo ważne, żebyśmy też jako mężczyźni tutaj strzegli naszego serca i naszych oczu. Jezus mówi w Ewangelii Mateusza w Kazaniu na Górze w 5 rozdziale „Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią cudzołóstwa.”

Pytanie, które chcemy sobie postawić, to, co zrobić, żeby nie pożądać żony bliźniego swego, co zrobić żeby nie pożądać kobiety. Co zrobić, żeby zachować to przykazanie? Pierwsza rzecz, to podjąć pewną walkę i zmaganie, podjąć pewien trud na poziomie naszej woli, żeby nie pozwolić się uwieść naszej naturze zranionej grzechem, żeby nie pozwolić się uwieść temu pierwszemu spojrzeniu, które zakodowało, że pojawiła się piękna kobieta, żeby nie ulec tej naturze, która się w nas budzi i rodzi w nas jakieś poruszenie. Inicjatywa musi wyjść od każdego z nas, na tym polega, że jesteś mężczyzną, kiedy panujesz nad sobą, nad swoim ciałem, nad swoimi odruchami, nad swoimi instynktami. Bóg daje siłę i zdolność, tym, którzy podejmują zmagania, podejmują walkę, którzy podejmują trud i postanowienie, tak czytamy w Księdze Daniela w 1 rozdziale „Daniel powziął postanowienie, by się nie kalać potrawami królewskimi ani winem, które król pijał”. Co zrobił Daniel – powziął postanowienie, a Bóg go wspierał. Inne słowo z Księgi Syracha 25 rozdział „Nie pozwól się doprowadzić do upadku pięknością kobiety, ani nawet jej nie pożądaj!” Nie pozwól - znowu mamy podjąć jakiś trud na poziomie naszej woli, aby panować nad sobą, kolejny fragment 18 rozdział „Nie idź za twymi namiętnościami: powstrzymaj się od pożądań!” Oczywiście taka decyzja nie może być podjęta tylko dzisiaj jednorazowo, to jest decyzja, którą trzeba podejmować ciągle na nowo ilekroć spotykasz piękną kobietę, która nie jest twoją żoną, ponawiać w sercu decyzję. Inna rzecz, która nam może pomóc to jest higiena naszego życia, znowu wracamy do tego zerotyzowanego świata, w którym żyjemy. Ta higiena polega na tym, że powstrzymuję się od takiego obżerania się wzrokiem patrząc bezwstydnie na to, co pokazują w telewizji, co jest w internecie, co jest w gazetach różnych czy na bilbordach. Potrzebna jest asceza mojego wzroku. Widzisz, że ci przeszkadza telewizja nie oglądaj jej. To pomaga zachować pokój w sercu, pewną harmonię i równowagę. Do walki z pożądliwością pomocna jest cnota umiarkowania i nie tylko w sferze seksualnej, erotycznej, ale także we wszystkich innych dziedzinach naszego życia. Jeżeli zachowujesz pewną harmonie i równowagę, chociażby w jedzeniu, chociażby w rozmowach, chociażby w sposobie ubierania się to także pracuje to w tej sferze twojego życia. Ta cnota, którą nabywasz w innych sferach twojego życia, ona ci służy w dziedzinie, żeby umieć nad sobą panować. Chcę powiedzieć o jeszcze jednej ważnej rzeczy, a właściwie oddać głos św. Augustynowi, który w swoich wyznaniach w 6 księdze pisze rozważając swoje spotkanie z kobietą, która była dla niego kimś ważnym, Augustyn w swoim życiu przeżył miłość, nie do końca spełnioną, ale patrząc na to, że Augustyn przeżył te relacje i tę miłość jeszcze przed swoim nawróceniem było w niej dużo piękna i szlachetności. Augustyn pisze  tak: „Uważałem, że byłbym bardzo nieszczęśliwy gdyby mi brakowało uścisków kobiety. Ty Boże w swoim miłosierdziu dałeś nam lekarstwo do uleczenia tej słabości, ale nie myślałem o nim, bo jeszcze nigdy go nie wypróbowałem. Mniemałem, że do powściągliwości człowiek jest zdolny o własnych siłach, a ja w sobie tych sił nie dostrzegałem. Głupiec, nie wiedziałem, że jak napisano nikt nie może być powściągliwy, jeśli Ty mu tego nie udzielisz. Udzieliłbyś mi na pewno, gdybym z głębi serca wołał do Ciebie i gdybym miał wiarę dostatecznie mocną, by moje troski powierzyć Tobie.” Słyszycie, co mówi Augustyn – to jest niemożliwe, aby o własnych siłach zachować siebie od pożądania, od namiętności, ale wszystko jest możliwe dla tego, któremu Ty udzielasz swojej łaski. W innym miejscu Augustyn mówi do Boga takie piękne zdanie w modlitwie: „Boże daj mi Twoją łaskę i powiedz, czego chcesz, a ja to zrobię.” Boże daj mi Twoją łaskę, a wypełnię dziewiąte  przykazanie!

Teraz coś do sióstr, żeby nie było, że tylko braci zobowiązuje dziewiąte przykazanie. Wy wiecie o tym, że mężczyźni patrzą na was i czasami bardzo dobrze to wykorzystujecie, być może nie jesteście świadome wszystkiego, bo to też jest zraniona natura. Tak jak zraniona natura mężczyzny ciągle poszukuje, tak zraniona natura kobiety ciągle kokietuje. Natura zraniona grzechem chce być zauważona. I każda kobieta chce być zauważona, dlatego układacie sobie pięknie włosy, nakładacie sukienkę, nie jakakolwiek sukienkę, ale właściwą na różne okazje. To przykazanie jest również zaproszeniem dla kobiet. Z Ewangelii Mateusza:, „Kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, którzy wierzą we Mnie, temu byłoby lepiej kamień młyński zawiesić u szyi i utopić go w głębi morza.” Pamiętajcie o tym, że my mężczyźni jesteśmy ci maluczcy, my jesteśmy biedni w naszym zranieniu grzechem, że my pożądamy kobiet i biegamy za wami wzrokiem – to jest nasza bieda. Pomóżcie nam też w ten sposób, że będziecie skromne, że nie będziecie nas kokietować, że nie będziecie nas uwodzić, że będziemy razem wspierać się w drodze do życia wiecznego, że będziemy sobie pomagać, aby żyć w pokoju. Najpierw zacznę od trudnego słowa, które czytamy w proroctwie Izajasza rozdział 3: „Pan powiedział: Ponieważ się wbiły w pychę córki syjońskie, ponieważ chodzą wyciągając szyję i rzucając oczami, ponieważ chodzą wciąż drepcząc i dzwonią brząkadełkami u swych nóg, przeto Pan sprawi, że wyłysieją czaszki córek syjońskich, Pan obnaży ich skronie. (W owym dniu usunie Pan ozdobę brząkadeł u trzewików, słoneczka i półksiężyce, kolczyki, bransolety i welony, diademy, łańcuszki u nóg i wstążki, flaszeczki na wonności i amulety, pierścionki i kółka do nosa, drogie suknie, narzutki i szale, torebki i zwierciadełka, cienką bieliznę, zawoje i letnie sukienki. I będzie: zamiast wonności - zaduch, zamiast paska - powróz, miast uczesanych kędziorów - łysina, miast wykwintnej szaty - ciasny wór, zamiast krasy - wypalone piętno.” To słowo zaprasza was, żeby nie uwodzić, żeby swoim sposobem życia, ubierania się, sposobem nawiązywania relacji pomóc mężczyznom w życiu w czystości. I jeszcze piękne słowo, taka zachęta od Apostołów, najpierw św. Pawła w I Liście do Tymoteusza w 2 rozdziale Paweł Mówi: „Podobnie kobiety - w skromnie zdobnym odzieniu, niech się przyozdabiają ze wstydliwością i umiarem, nie przesadnie zaplatanymi włosami albo złotem czy perłami, albo kosztownym strojem”. Skromne odzienie, skromne nie oznacza brzydkie, umiar nie oznacza, że macie być zaniedbane, bo nic brzydszego nad zaniedbana kobietę, bądźcie piękne, ale bądźcie też skromne. Wiedźcie o tym, że jesteście też Oblubieńcami Jezusa, jesteście córkami Największego Króla i to jest wasza ozdoba. Piotr w swoim Liście w 1 rozdziale mówi: „Ich ozdobą niech będzie nie to, co zewnętrzne: uczesanie włosów i złote pierścienie ani strojenie się w suknie, ale wnętrze serca człowieka o nienaruszalnym spokoju i łagodności ducha, który jest tak cenny wobec Boga”. Bóg przez Jezusa Chrystusa daje nam obietnicę błogosławieństwa, które On sam chce wypełnić i daje nam Słowo w kazaniu na górze, kiedy Jezus mówi „błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą”. I to nie twój wysiłek sprawi, że będziesz miał czyste serce, ale Duch Święty da ci serce czyste, nowe i sprawi, że będziesz mógł patrzeć też oczami Boga. Co to znaczy, że będziesz mógł oglądać Boga twarzą w twarz? Komu mamy odwagę spojrzeć prosto w oczy? Możemy tak spojrzeć komuś, kogo kocham, przed kim nie mamy niczego do ukrycia i jeżeli będziemy patrzeć Bogu w oczy, to znaczy, że będziemy patrzeć tak jak On. I to jest ta obietnica, którą dzisiaj daje ci Bóg. Bóg chce mocą Ducha Świętego sprawić, żebyś patrzył na kobiety tak jak Bóg na nie patrzy. Bóg chce sprawić drogie siostry, abyście patrzyły tak na mężczyzn, jak On patrzy na nich, żebyśmy patrzyli na siebie oczami Boga i tylko On jest to w stanie uczynić. My sami póki jesteśmy tu na ziemi żyjemy w ciągłym zmaganiu, także czuwajcie!

Na koniec historyjka z Apoftegmatów Ojców Pustyni. Opowiadano o pewnym starcu, że przez 50 lat ani nie jadł chleba, ani nie pił wina i twierdził „zabiłem w sobie nieczystość, chciwość i próżność”. Abba Abraham dowiedział się o tych słowach, przyszedł do niego i zapytał „czy to ty tak mówiłeś o sobie?, on odrzekł ja. Powiedział mu Abba Abraham „wyobraź sobie, że wchodzisz do celi i na swojej macie znajdujesz piękną kobietę, czy potrafisz nie myśleć, że to jest kobieta?” A on na to, nie, ale walczę z pokusą, żeby jej nie dotknąć. Odrzekł Abba Abraham „więc nie zabiłeś namiętności, ona żyje w tobie, chociaż związana. A jeżeli podczas przechadzki widzisz kamienie, i skorupy, a wśród nich zauważysz coś złotego czy potrafisz w sercu ocenić to złoto nie wyżej od tamtych śmieci?” Odrzekł, no nie, ale walczę z pokusą żeby go nie zabrać, na to Abba Abraham, więc namiętność żyje, chociaż związana. Wyobraź sobie, że się dowiadujesz, że jeden brat bardzo cie kocha, a drugi nienawidzi i obmawia. Jeżeli obaj przyjdą do ciebie, czy będziesz czuł równą życzliwość do obu? Odpowiedział, no nie, ale będę walczył z pokusą i starał się wyświadczać wrogowi tyle samo dobra, co przyjacielowi. I rzekł mu Abba Abraham, a więc namiętności żyją, święci je mogą tylko związać.”

Nie oczekujcie póki żyjemy na ziemi, że Bóg uwolni nas od namiętności, że będziemy żyć jak aniołowie – to jest niemożliwe. Nic cię nie uchroni, ale Bóg daje nam Ducha Świętego, ciągle Go posyła i On będzie wypełniał w nas to Słowo, które Jezus dał na górze błogosławieństw, żebyśmy byli błogosławieni czystego serca i będzie nam pomagał w tym zmaganiu, w tej walce, w tym trudzie, abyśmy mogli żyć tym przykazaniem. Bo jeśli On nam nie pomoże, tak jak powiedział Augustyn, jesteśmy biedni i to przykazanie nas zabije. To przykazanie zabije cie, będzie ciągle wyrzutem twojego sumienia i będzie cię dręczyć, ale Bóg tego nie chce i nie po to dał nam to przykazanie, ale dał nam je po to, aby nam pomóc, żebyśmy mieli życie. Dlatego bądźmy dzisiaj wdzięczni Bogu, dziękujmy Mu, że nas zapraszana na taką drogę,  niełatwą drogę i że na tej drodze nie zostawia nas samych.

Amen
Opracowała Ela Filcek

 

Wybierz video

Loading
Loading Viddler Videos

    Powered By Viddler


    Wsparcie techniczne Tomasz Nalepa oraz:
    Projektowanie stron Szczecin - Pozycjonowanie stron Szczecin Profesjonalne strony www